Czy mamy miejsce na lato?

Przez wiele miesięcy czekamy na tą chwilę z utęsknieniem…. urlop. Za oknem słońce, ciepło, nastrój sam nam się poprawia. Aura sprzyja, a w zanadrzu jeszcze myśl o wypoczynku. Pakujemy walizkę i się zaczyna….

  1. Reisefieber (przydatne niemieckie słowo na tzw. gorączkę przed podróżą).

Okazuje się, że przydałoby się jeszcze zrobić zakupy, że kilku niezbędnych kosmetyków brakuje, że jak spakuje się przewidując zmienną pogodę to się do walizki nie zmieszczę. Co zrobić z jedzeniem w lodówce? Czy nie zapomnę wyrzucić śmieci? Czy czegoś ważnego nie zapomniałam? Uff… udało się walizki zamknięte, czas ruszać…..

  1. Podróż

Samochód, pociąg, autobus, samolot nie ma znaczenia…. Wszystko się psuje, spóźnia się, może się zdarzyć, że zapomnieliśmy dokumentów i prawie nigdy nie jesteśmy na czas. Jest długo, żmudnie, gorąco, ale w końcu docieramy na miejsce…

  1. Urlop

Miejsce przepiękne, pogoda dopisuje, wszędzie zabytki, kuchnia przepyszna…. tylko, że my najczęściej jesteśmy gdzieś indziej w tzw. otwartej pętli jak nazywają to psycholodzy. Nasze ciało jest na wakacjach, ale umysł wciąż analizuje rzeczy, które zaprzątają naszą uwagę i nie pozwalają na relaks. Świadomość, że mamy coś do zrobienia, sprawia że jesteśmy w gotowości. Czujemy nieustające napięcie. Umysł mobilizuje nas do działania co ma opłakane skutki bo ani naprawdę nie pracujemy ani naprawdę nie odpoczywamy!

 

Czy mamy więc miejsce na lato? Na nic nie muszenie, nic nie robienie i całkowite odprężenie?

Wędrówkę po malowniczych uliczkach nieznanego miasta, wypicie cappuccino z pianką w malutkiej kawiarence, poczytanie książki na ławce w parku, poleżenie na skałach przy dzikiej plaży…

Czekamy na ten moment, płacimy za niego swoimi oszczędnościami i wyrzeczeniami, a gdy on przychodzi nie potrafimy go uchwycić?

Nie potrafimy wyłączyć telefonu, zostawić w domu komputera, ograniczyć zwiedzania i opalania do granic możliwości naszej skóry.

Nie potrafimy nie być niedyspozycyjni zarówno dla rodziny jak i dla współpracowników, nie potrafimy przestać kończyć projektów, planować, rozliczać.

Boimy się, że relaksując się stracimy kontrolę?

Chwila refleksji nad sobą nie sprawi że świat o nas zapomni, że runie w gruzach. Ludzie, sprawy i niezałatwione rzeczy poczekają, a my wypoczęci spojrzymy na nie całkiem inaczej….

 

Mój czas na lato właśnie nadszedł. Ruszam zatopić się w uliczkach Dubrownika i tylko GPS mnie znajdzieJ

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *