Czego boję się najbardziej?

Pająków, głodu, powodzi, uchodźców i  czy starczy mi do pierwszego….

Przygotowując się do pisania książki, czytam dużo historii kobiet, które miały odwagę stanąć do walki. Do walki o swoje przekonania, poglądy, wiarę i idee. Życie czasami świadomie, czasami nie umiejscawiało je w sytuacjach ekstremalnie trudnych.

Ostatnio często zastanawiam się, co byłabym w stanie znieść…

Głód, zimno, ból, chorobę.

Niepewność jutra, stratę najbliższych,  zdradę, oszustwo.

Niemoc, bezsilność, złość, nienawiść.

Chyba dała bym radę…

Zrozumiałam, że najbardziej boję się strachu. Duszącego, obezwładniającego, paraliżującego. Takiego, który przenika do szpiku kości. Takiego, który nie pozwala być, walczyć, zabiera godność.

Sprawia, że jestem nikim, ciałem, bezsilnością.

W kobiecie można wzbudzić strach na wiele sposobów.

Przemoc, gwałt, okaleczenie.

Samotność, atak na rodzinę, poniżenie.

13.11.2015 bawiłam się świetnie na imprezie z znajomymi. Około północy wróciłam do domu. Włączyłam telewizor i sparaliżował mnie strach o strachu, który może stać się moją przyszłością….

Jestem zła, rozżalona, zmienia się mój świat, świat moich dzieci.

Nie boję się już pająków, głodu, powodzi, uchodźców i czy starczy mi pierwszego…..

Boję się czy w będę w stanie ochronić swoją rodzinę,  swoją godność i swoje człowieczeństwo.

Jestem jednak silna historią kobiet, które były ze mną w ostatnim czasie. Trzynaście Róż, Damy w bieli, Sophie Sholl, Anna Walentynowicz, Avang San Suu Kyi, Elżbieta Zawadzka, Mu Sochuu, Pussy Riot,  Malala Yousafzai, Anna Politkowska i wiele innych.

Opiszę waszą walkę! Wasze historie będą moją walką ze strachem.

Nie chcę i nie będę się bać.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *